Zostały mi tylko gabinet i 40 lat

Zostały mi tylko gabinet i 40 lat

Chcę Ci dzisiaj powiedzieć coś, co może zabrzmi jak banał, ale jest prawdą. Jeśli działasz w świecie online i chcesz w tym rozwijać swój biznes, to znam Twój ból, lęki i obawy.

Nie mówię tego, żeby brzmieć jak ekspertka z podręcznika. Daję sobie do tego prawo, bo:

– byłam tam, gdzie Ty teraz jesteś
– i pracuję od lat z klientkami, które tam były lub są tam teraz.

Poznawałam ich obawy. Widziałam, kiedy prokrastynują. Wyczuwałam, co stoi za ich autosabotażem. Obserwowałam, że tworzą program, a sprzedają go dopiero po dwóch latach od stworzenia Landing Page. Rozpoznawałam, dlaczego po zainwestowaniu dużej ilości pieniędzy i miesiącu kampanii wycofują się i nie chcą więcej wchodzić do online. Wolą siedzieć w gabinecie.

I już wiem, co za tym stoi.

Domyślasz się? Przecież to nie jest kwestia „nieumiejętności”. A bardziej kwestia lęku, którego wszyscy doświadczamy wchodząc na nową ścieżkę.

ZNASZ TE GŁOSY?

Ja słyszałam je tyle razy, że przestałam liczyć.

„Czy dam radę?”

Tak, dasz. Tylko nie musisz tego robić sama.

„Nie jestem za młoda. Mam już ponad 40 lat. Większość czasu pracowałam stacjonarnie w gabinecie. Czy online mnie nie przerośnie?”

Nie przerośnie. To tylko inne narzędzie. A Ty masz wiedzę i doświadczenie, które są bezcenne. Online to nie jest inny zawód, tylko inny kanał.

„Czy program online nie spowoduje, że nie będę w stanie zaopiekować się problemem mojego klienta? Że on nie zostanie sam?”

Nie, jeśli zaprojektujesz to dobrze. Jeśli dasz mu strukturę, wsparcie i przestrzeń. Jeśli nie będziesz chciała być „wszystkim dla wszystkich”. Program grupowy to nie jest porzucenie klienta. To jest zaproszenie go do wspólnej podróży, która ma znacznie mocniej postawione ramy niz sesje indywidowalne.

„Nie potrafię wybrać jednej grupy docelowej. Moi klienci są tak różni, a tematy są tak interesujące. Chcę mówić ogólnie o zmianie na lepsze, o przewartościowaniu życia, o odnalezieniu siebie na nowo.”

Rozumiem. I to jest pułapka. Bo kiedy mówisz ogólnie, to nikt nie czuje, że mówisz do niego. A kiedy wybierzesz konkretną grupę i konkretny temat, to nagle ci ludzie czują, że to do nich. I przychodzą.

„Mam już narzędzia, ale one stoją puste. Nie wiem, jakich używać,  jak sobie z tymi technicznymi rzeczami poradzić.”

Rozumiem. I nie musisz tego robić sama. Są ludzie, którzy to ogarniają za Ciebie. Ja też to robię dla moich klientek. Ale o tym za chwilę.

„Marketing to nie moja bajka. Nie chcę się tego uczyć. Z każdego konta wyskakuje guru marketingu i podpowiada jakąś strategię. Na co się zdecydować?”

Rozumiem. To ważne, żeby ta strategia była spójna i prosta. Żeby była naturalna i nie była nachalna. Na pewno nie może być  manipulacją. Ja też nie chcę być kimś, kim nie jestem. I Ty nie musisz. Możesz sprzedawać w sposób, który jest zgodny z Tobą. Tylko trzeba wiedzieć, jak.

„Co się stanie, kiedy mój warsztat się nie sprzeda? Czy ja to dalej poniosę?”

Czy stwierdzisz, że Twój pomysł jest głupi, Twoja wiedza jest niepotrzebna, Twój punkt widzenia nie pasował innym? To jest ten najgłębszy lęk. I wiesz co? To bardzo często nie jest o Tobie. Tylko o strategii! O tym, czy dobrze zbudowałaś ścieżkę. Czy wystarczająco długo komunikowałaś. Czy nie poddałaś się za wcześnie.

Bo często widzę, że po kilku postach, może po miesiącu kampanii sprzedażowej, moje klientki po prostu gasną. Wycofują się. Uznają, że skoro nikt się do tej pory nie zgłosił, to cały program, cały temat, cały pomysł jest do bani.

A to nie jest tak!


To jest kwestia wytrwałości. Sprowadza się to do rozłożenia swoich sił tak, żeby przejść przez długą kampanię sprzedażową. Wielowątkową kampanię i żeby było Ci łatwiej ona potrzebuje być zaprojektowana w zgodzie z Tobą. Z Twoim rytmem i naturalnymi talentami.

Lubisz krótkie treści? Twórz krótkie. Wolisz pisać? Pisz. Wolisz mówić? Mów. Możesz się nagrywać? Nagrywaj. Nie musisz być kimś, kim nie jesteś. Dobierz odpowiednie social media. Bądź konsekwentna, w swoim rytmie.

I WSZYSTKIE TE OBAWY SĄ NATURALNE

Nie ma w nich nic złego, ani nic dziwnego. Każdy z nas je ma, jak wchodzi w coś nowego, albo już się raz sparzył.

Ale można im zaradzić.


– Jeżeli przerażają cię technikalia – skorzystaj ze wsparcia. Kogoś, kto ogarnia WordPress, MailerLite, platformy kursowe. Kogoś, kto zrobi to za Ciebie.
– Jeżeli nie wiesz, jak ułożyć ścieżkę klienta – skorzystaj z porady stratega. Kogoś, komu ufasz. Kogoś, kto swoimi strategiami, swoim lejkiem sprzedażowym, ścieżką klienta jest w stanie sprzedać produkt, który Ty potrzebujesz.
– Jeżeli nie masz w sobie tej wytrwałości – znajdź grono innych ludzi, którzy będą razem z Tobą szlifować tę ścieżkę. Którzy będą się wzajemnie wspierać.
– Znajdź mentora, który po pierwsze powie Ci: „To nie jest krótki strzał”. Sprzedaż programu grupowego to nie są dwa tygodnie kampanii. A potem jeszcze utrzymasz z tobą tę przestrzeń.
– Bądź blisko kogoś, kto pokaże Ci, gdzie wchodzisz na minę. Gdzie popełniasz błędy. I podtrzyma Cię zwyczajnie na duchu, kiedy się nie sprzeda. 
– Skorzystaj z punktu widzenia kogoś, kto powie: „Okej, teraz się nie sprzedało. Spójrzmy, jakie błędy się pojawiły. Dlaczego klienci się nie decydowali? Gdzie mogą być jakieś dziury w komunikacji? Gdzie klient poczuł się niezrozumiany? A może przytłoczony? A może za bardzo naciskamy? A może po prostu się gdzieś zanudził? Zmieńmy to i wystartujmy ze sprzedażą jeszcze raz.”

I właśnie tym jest współpraca ze mną.

I TU DOCHODZIMY DO SEDNA

Jeśli potrzebujesz wsparcia w budowaniu swojego pierwszego programu, albo jeśli masz już jakieś doświadczenia z wychodzeniem do świata, ale te doświadczenia były trudne, okraszone porażką, to zapraszam Cię na wspólną podróż wakacyjną.

W świat tworzenia programu online na bardzo mocnych fundamentach.


W grupie ludzi, którzy będą szlifować tę ścieżkę razem z Tobą. Pod przywództwem mentorki i strateżki, która od wielu lat wspiera inne kobiety w tworzeniu przestrzeni online. I która zbudowała też kilka swoich przestrzeni, ucząc się na własnych doświadczeniach.

Możesz to zrobić z głową. Z sercem. I z kimś, kto już przeszedł tę drogę.

We wrześniu ruszasz z własnym programem online.

A JEŚLI POTRZEBUJESZ CZEGOŚ WIĘCEJ…

Jeśli czujesz, że potrzebujesz bardzo indywidualnego podejścia – wsparcia mentorskiego, audytu tego, co już masz – to jest możliwość pracy ze mną 1 na 1.

Ale to wymaga głębszego rozpoznania tematu i jeszcze większego wzajemnego zaufania. Więc jeśli czujesz, że to dla Ciebie, napisz do mnie bezpośrednio na maila. Albo umów się na spotkanie przez mój kalendarz.

Porozmawiamy o tym, gdzie jesteś, czego potrzebujesz i czy mogę Ci pomóc.

I NA KONIEC – BEZ ŻADNEGO CIŚNIENIA

Grupowo ruszamy w połowie lipca. Jeśli czujesz, że to jest Twój czas – zapraszam serdecznie do programu grupowego.

Jeśli nie – to też ok. Najważniejsze, że tu jesteś i się uczysz.

Powiązane posty